czwartek, 7 listopada 2019

Rozdział 9.

Jones wrócił z nowym pudełkiem lekarstw.
Linda, korzystając z wolnego czasu, sama także zajrzała do książki.
- Nie uwierzysz, co znalazłam! - usłyszał. Zaciekawiony, pochylił się nad lekturą. Jego towarzyszka wskazywała namalowany czarną farbą znak, otoczony przypisami. Cały opis był na stronie obok.
- Pentagram? - zdziwił się.
Linda zaczęła czytać na głos:
"Bracia i siostry! Są liczne znaki i sposoby, żeby na tym łez padole zatrzymać albo zawołać pana zła wszelkiego! Jeżeli byście posiedli które z przedmiotów opisanych w pismach chrześcijańskich, te, co to sam Jezus był dotykał, czy dotyczyły jego Osoby, użyte w sposób plugawy, staną się otwartymi drzwiami, bądź przydadzą ogromnej siły, mocom nieczystym!"
- Co to za brednie?! - przerwał przyjaciółce. - Pisze coś o srebrnikach? Udało mi się znaleźć na ich temat informację w poprzedniej, tej, z której są te dwie wyrwane strony.
- Pokaż mi je. - poleciła Jamesowi. Poszperał w kieszeniach i rozprostował dwie, pogięte już bardzo, stronice. Przebiegła tekst wzrokiem.
"A oto Szatan próbuje od zarania zjawić się na tej ziemi, by swymi czynami zatruwać życie ludzkie. Dokładajmy więc bracia i siostry wszelkich starań, ażeby do wcielenia ów nie doszło!
Już nawet za czasów Jezusa, gdy Judasz zdradził swego Mistrza, zapłata za Jego wydanie została rozproszona! Trzydzieści srebrników udało się naszym magom rozbić po świecie, aby już nikt, i nigdy nie zdołał ich użyć do zdrady, a co idzie za tym, przywołać na ten świat Księcia Ciemności, samego Lucyfera! (Kazanie do ludu, autor nieznany. Anno Domini 1666)"
- Te teksty się pokrywają. Są z dwóch różnych źródeł, ale mówią o tym samym. Pamiętasz tytuł tej księgi, którą pozbawiłeś kartek?
Jones był pod wrażeniem. Nie było to chyba dziełem przypadku, że akurat ona uratowała mu życie. "- Ten Ktoś na górze, chyba mnie trochę lubi, skoro przysłał mi do pomocy inteligentną i piękną panią sierżant..."- pomyślał.
- Zbieraj się Mr. Jones! - Linda była gotowa do wyjścia.
- Dokąd to? - dopytywał.
- Do wszechdostępnej wiedzy w tym mieście! - zażartowała.
- ??? - funkcjonariuszkę rozbawił wyraz jego twarzy. - Do biblioteki mój drogi! Do biblioteki!
*******************
Zajęli jeden z wielu komputerów. O'Hara wrzuciła w wyszukiwarkę pierwsze hasło, jakie przyszło jej na myśl:
"przyjście szatana"
W odpowiedzi ukazało się mnóstwo odnośników. Kursor ślizgał się od jednego do drugiego. Trzeba było z pośród tych wszystkich informacji, wybrać te najtrafniejsze. Nie było to łatwe. Linda czytała, on notował. Jedna z witryn internetowych poświęcona była kultowi szatana. Zawierała obszerne teksty zapożyczone z tzw "Biblii szatana". Dowiedzieli się z nich o Antychryście. Inne zagadnienie: "trzydzieści srebrników" zajęło miejsce na ekranie. Jones od razu zauważył coś interesującego. Szybko złapał za mysz, a przy tym za dłoń Lindy i zaskoczony tym, przeprosił. Zarumieniła się jak nastolatka.
- Co znalazłeś? - szepnęła, nie patrząc na niego.
- Otwórz to, z takim dziwnym skrótem.
Strzałka wskaźnika najechała na niebieski odnośnik: "Mt 26, 14-16".
Zdrada Judasza.

14 Wtedy jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów 15 i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników616 Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.

Linda zauważyła równie ciekawy link: "srebrniki jako przedmioty magiczne w satanizmie".
Kliknęła, a oczom ich ukazało się zdjęcie.
- Ja pierdolę! - wyrwało się Jonesowi. Kobieta zdziwiona popatrzyła na niego. Nie odrywając wzroku od ekranu komputera, wyjaśnił:
- Luc Fery...!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ten ktoś obok.

«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...