czwartek, 21 listopada 2013

"Vademecum dla tych, którzy nie szukają drogi do nieba" cz. 9

Została sama w domu. Jean miał brać udział w jakimś spotkaniu charytatywnym w innym mieście, a ona miała wreszcie chwilę dla siebie. Ciasto piekło się w piekarniku, wszędzie panował porządek więc postanowiła zrobić sobie drinka i trochę poczytać. Kiedy jej mąż wyjeżdżał, aby nie myśleć o samotności, lubiła uciekać w świat książek. Ceniła sobie dobrą lekturę. Pożyczone od Franka vademecum wydało się jej właśnie takie.
Na odwrocie odczytała opis:
"Drogi czytelniku, kiedy otworzysz moją książkę, pamiętaj ,że jej treść zostanie w twej pamięci na zawsze, w zamian za to książka ta pomoże ci rozwiązać absolutnie wszystkie twoje problemy."
-Jestem ciekawa w jaki sposób pomaga rozwiązywać wszelkie kłopoty...- przypomniały się jej różne, nierozwiązane sprawy, z którymi borykali się od paru lat. - Może, będę mogła mieć wreszcie dzieci? Jest na to jakaś mądra rada?
W środku znalazła jedną jedyną fotografię, na której była ona i jej pierwsza miłość z liceum...
Zaskoczona, myślała najpierw, że zdjęcie włożył jej mąż, ale po chwili namysłu i próbie "wyciągnięcia", okazało się być ilustracją na stronicy książki. Nadal nie wierząc, w to co zobaczyła, odszukała tę samą fotkę w swoim pamiętniku z młodości. Zdjęcie było na miejscu...
- To ma być rada, na moją bezpłodność? - szukała dalej w vademecum odpowiedzi na postawione pytanie.
Książka, jak gdyby odgadując jej pragnienia, zawierała w sobie wszystko to, co było potrzebne, aby jej myśli skierowały się na osobę młodego, przystojnego mężczyzny w sile wieku, który widniał na kilku nowych ilustracjach. Była nim coraz bardziej oczarowana.
"- Jak go odnajdę?"- pomyślała. Na końcu poradnika były trzy informacje. Jedna zwierała dokładny adres z numerem telefonu, kolejna pakt, a trzecia formułkę:
"Kiedy przyjdzie pora, będzie moją dusza twoja."
Zostawiła czerwony odcisk na dole tekstu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ten ktoś obok.

«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...