piątek, 11 października 2013

Krótka historia z życia... Cz: 4

Spieszył się na spotkanie. Był spóźniony pół godziny ale wiedział, że Ginger będzie na niego czekała. Znali się jeszcze ze szkoły policyjnej, i odkąd pamiętał zawsze mu się podobała. Teraz miał okazję aby pokazać jej jak bardzo. Na ostatnim oddechu dotarł do "Złotego Konia". Przez chwilę przyglądał się kobiecie zza szyby restauracji.
- Czy ja na ciebie zasługuję? -zapytał szeptem samego siebie.
Wszedł do środka.
- Wybacz, był znowu zwrot w poszukiwaniach tego kidnapera...
- Tak?
- Yhm... znaleziono go martwego, ktoś go udusił i wyrzucił ciało do rzeki.
- Ktoś dba o interesy. Z drugiej stro...
- Nie mówmy o pracy proszę! - przerwał jej. - Poruszymy ten temat jutro, dobrze?
- Tak. - była nieco zaskoczona jego zmianą tematu. Praca była także hobby Jacka, mógłby opowiadać o niej bez końca.
- Dziś mam dla ciebie niespodziankę...-przywołał kelnera i coś z nim szeptem umawiał.
Była ciekawa o czym szepczą. Po kilku minutach do ich stolika podano wino i menu. Zamówili dania.
- Mam sprawę do ciebie. - zaczął, - Czy możesz mi odpowiedzieć na pytanie? - uśmiechnął się tajemniczo.
- Słucham?
- Ginger... to znaczy,,, Grace, czy...-w kieszeni rozległa się komórka. -Przepraszam cię.
Wyciągnął telefon i odwracając się od stolika wyszeptał gniewnie:
- Czego do cholery! Nie teraz!
- Szefie, jedno z tych dzieci właśnie znaleziono na wysypisku śmieci... Ma prawdopodobnie wycięte serce. Koroner tak powiedział.
Zamarł z przerażenia. Wiedział, że oświadczyny muszą zaczekać. Rozłączył się i spojrzał na swoją niedoszłą narzeczoną.
- Co się stało?
Pokiwał ze smutkiem głową.
- Te porwane maluchy, one chyba są potrzebne porywaczom na narządy...
- Oh my God!!! Jedźmy do biura jak najszybciej!
Czar wieczoru prysł. Znów byli tylko partnerami w pracy. Marzenia by była kimś więcej zostały schowane razem z pierścionkiem w kieszeni marynarki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ten ktoś obok.

«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...