"Niech cisza do nas przemówi..." (Pan Jerzy O. "Cicha Miłość")
Przy swoim łóżku zobaczył mamę i Ingę. Zerknął na wznoszący się i opadający respirator, popatrzył w stronę okna i spróbował unieść głowę. Zawirowało mu przed oczami i przymknął powieki. Kiedy nieprzyjemne uczucie minęło, znów spróbował rozejrzeć się po sali.
Izabella dotknęła jego ręki. Z uczuciem ulgi widziała Sławka wybudzonego po ciężkiej operacji. Nóż wbił się w nerkę, trzeba było natychmiast operować i podać krew. Sekundy dzieliły jej ukochanego syna od śmierci.
- Mamo...- odezwał się. - Co się stało? - maska na twarzy przeszkadzała mówić.
- Nie pamiętasz?...- zapytała.
- Bardzo mocno mnie zabolało, a potem zapadła ciemność...- opowiedział znakami.
Matka odpowiedziała mu, migając:
- Tak, masz rację. Miałeś operację, ale już jest dobrze. Inga ci pomogła, to ona wezwała pogotowie.
Chciał jej coś powiedzieć, ale nie miał już sił. Kobieta przywołała Ingę gestem. Zbliżyła się, a Sławek zobaczył, że płakała. Jemu też zrobiło się smutno. Bardzo powoli zamigał:
- Dlaczego płaczesz?
Dziewczyna niepewnie obejrzała się na matkę chłopaka. Iza skwapliwie przetłumaczyła pytanie jedynaka.
- Bałam się o ciebie...- wyraźnie wypowiadała wyrazy.
Kiwnął głową. Znów zaczął zapadać w sen. Obie widząc to, skierowały się do wyjścia. Pani Kótryńska zadzwoniła do swojego męża.
Miesiąc później.
- Sławek, masz gości! - w drzwiach stali oboje rodzice.
Zaskoczony wyszedł ze swojego pokoju i zobaczył trójkę przyjaciół. Przyszedł jego kuzyn Darek z dziewczyną, której on nie znał i Inga. Zaprosił ich do siebie.
- Kiedy masz koniec laby? - szturchnął go Darek i puścił oko.
- Co to "laba"? - zapytał w języku migowym Sławek.
- Wolne! - pokazał gestem chłopak. - To moja nowa dziewczyna, ma na imię Natalia. - literował imię swojej sympatii.
Obie dziewczyny usiadły obok siebie i przyglądały się rozmowie chłopców. Inga rozumiała o czym plotkują, Natalia jednak była zdumiona językiem migowym. Nie miała śmiałości spytać, co to wszystko ma znaczyć? Widząc jej konsternację, Inga powiedziała:
- Na pewno chciałabyś, żeby ktoś ci wyjaśnił, w czym rzecz, prawda?
Natalka przytaknęła. W odpowiedzi, usłyszała krótką opowieść o przyjaźni jaka łączyła ją ze Sławkiem i Sławka z kuzynem. Na koniec dziewczyna nadmieniła o języku Głuchych i pokazała niektóre znaki i litery.
- A, czy trudno jest nauczyć się tego języka? - zapytała przyjaciółka Darka.
- Mi przyszło to trochę z trudem. - odrzekła Inga z uśmiechem. - Ale gdybyś na prawdę chciała się go nauczyć, my ze Sławkiem chętnie ci pomożemy!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ten ktoś obok.
«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...
-
«PROLOG» - I, mamy go!!! - okrzyk triumfu ratownika medycznego oznajmił sukces reanimacji. Ostrożnie położono go na noszach i natychmiast ...
-
"Chwila, w której serce ustaje, życiu nowy smak nadaje..." Echo końskich kopyt dudniło po cichych uliczkach. Czarny karawan ciąg...
-
Jakby tu zacząć? Otóż...Witam na moim blogu :-) Spróbuję zmierzyć się na nim z sobą samą. Może Ktoś z was lubi czytać opowiadania różne, n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz