"Dotknąć ciszy, zatopić się w niej i... usłyszeć..." (A.C.)
- Mam dzisiaj dla Ciebie niespodziankę! - w autobusie powitał Ingę uśmiechnięty Sławek.
- Jaką? - zamigała szybko.
- Pójdziesz ze mną do Związku Głuchych? - zapytał.
- Z miłą chęcią! - ucieszyła się. - Ale, mam do ciebie prośbę...- spojrzała na przyjaciela z tajemniczą miną. Podchwycił jej wzrok i zamigał:
- Co się stało? Dlaczego masz dziwną minę?
- Bo... moja, nasza koleżanka też chciałaby pójść z nami...- odparła Inga.
- Kto to? Znam ją?
- Tak. To Natalia.
- Jasne, że tak! A, już myślałem, że ktoś inny.
- Widzimy się o 17:00 dobrze? - zapytał jeszcze,a na pożegnanie pokazał znak "cześć!"
- Będziemy na pewno! Cześć!
W Związku jak zwykle panował spory ruch. Niesłyszący rozmawiali ze sobą, oglądali telewizję lub grali w gry. Przy komputerach tłoczyli się nastolatki i dorośli. Panowała rodzinna atmosfera. Dla słyszących dziewcząt było to coś niesamowitego. U nich w szkole panował zupełnie inny klimat, a tu wszyscy byli dla siebie uprzejmi i nikt na nikogo się nie złościł. Ktoś podszedł do nich, zaprosił by usiedli przy stoliku. Zajęli miejsca przy oknach.
- Znasz tu wszystkich? - spytała Inga.
- Nie. Sporo osób jest nowych i ciągle ktoś dochodzi. - uśmiechnął się do ładnej brunetki. - Przepraszam was na moment.
- No ładnie...- Inga widząc jak Sławek przywitał się z dziewczyną, poczuła ukłucie zazdrości. - A to kto znowu?
Za chwilę Sławek ze swoją znajomą dołączyli do koleżanek chłopaka.
- Poznajcie się: to Inga, a to Natalia. To jest moja koleżanka ze szkoły - ma na imię Justyna. - migał tak szybko, że Inga z ledwością nadążała. Przetłumaczyła wszystko Natalii.
Inga z niechęcią wyciągnęła rękę do nowej. Była trochę zła. Natalia jednak, czuła się mniej skrępowana, niż przedtem. Justyna przysiadła się do ich stolika i o czymś ze Sławkiem rozmawiała. Chłopak migając - tłumaczył pokrótce o czym mówią. Temat dotyczył głównie wieści ze szkoły, Inga straciła zainteresowanie. Miała ochotę wyjść. Natalia próbowała włączyć się do żywej dyskusji, a chłopak widząc to, pomagał jej w nawiązaniu dialogu. Po pewnym czasie, Justyna pożegnała się i wyszła. Sławek rozmawiał z Natalką. Koleżanka widząc, zachowanie Ingi, zagadnęła ją:
- Inga co się stało?
Z oporem, ale wydukała z siebie odpowiedź:
- Nic takiego, nie wiedziałam, że tak będzie...
- Będzie co? - zamigał Sławek.
- Nie wiedziałam, że masz dziewczynę! - dość głośno odpowiedziała Inga. - Muszę już wracać do domu. Cześć!
Chłopak ze zdziwienia zrobił wielkie oczy.
- Natalia, co ją ugryzło? - zapytał trochę niewyraźnie.
- Myślę, że jest zazdrosna...- powiedziała koleżanka.
- Jak to? - z niedowierzaniem zapytał Sławek, wciąż wpatrzony w drzwi, za którymi znikała właśnie Inga...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ten ktoś obok.
«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...
-
«PROLOG» - I, mamy go!!! - okrzyk triumfu ratownika medycznego oznajmił sukces reanimacji. Ostrożnie położono go na noszach i natychmiast ...
-
"Chwila, w której serce ustaje, życiu nowy smak nadaje..." Echo końskich kopyt dudniło po cichych uliczkach. Czarny karawan ciąg...
-
Jakby tu zacząć? Otóż...Witam na moim blogu :-) Spróbuję zmierzyć się na nim z sobą samą. Może Ktoś z was lubi czytać opowiadania różne, n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz