sobota, 8 listopada 2014

Zbrodnicza natura. odc.:7

Francisco Azato przeglądał notatki dotyczące zgłoszeń porwań młodych kobiet. Raporty tej sprawy mieściły się w jednej teczce. Jakiś psychopata grasował od szeregu lat, zabijając, a nikomu nie udało się go namierzyć i posłać do diabła...! Zaledwie dwa różne portrety pamięciowe, jakby składający zeznania mięli dość dziwne poczucie humoru, lub celowo źle podawali rysopis.
- Co ja mam z tym badziewiem zrobić?! - myślał głośno porucznik. - To nawet nie nadaje się na papier toaletowy a co dopiero nazywać te papierzyska raportami!!!
Wstał, zajrzał do swojego kubka, zaschłe resztki fusów po kawie i ciemne smugi na obrzeżach naczynia sprawiły, że odeszła mu ochota na kolejną dawkę kofeiny. "-Może tym razem napiję się soku..."- pomyślał, wychodząc z biura.

***

Enrique spóźnił się do pracy prawie pół godziny. Ze strachem zatrzymał się pod znajomymi drzwiami, ustawiając swój zdezelowany rower na stojaku przed sklepem. Wciągnął głęboko powietrze i szarpnął za klamkę by wejść. O dziwo, za ladą nie było szefa, włożył szybko swój fartuch i zajął miejsce za kontuarem. Jednak nic się nie działo... Nikt nie wychodził z zaplecza z krzykiem, czy niezadowolonym zrzędzeniem, a zza lekko uchylonych drzwi nie dochodził żaden dźwięk.
Niepewnie wyciągnął rękę w kierunku zaplecza. Wsunął się do pomieszczenia i zawołał:
- Szefie...! Wszystko w porządku?!
Tym razem nic nie usłyszał. Ruszył dalej w głąb wąskiego, zagraconego magazynu. Zatrzymał się przed rzuconą na podłogę samochodową plandeką.
"- Skąd to się tu..."- nie zdążył dokończyć. Ciągnąc plastykową narzutę w swoją stronę, zobaczył kobiece nogi w rajstopach i szpilkach. Zerwał z leżącej przykrycie i zakrył sobie dłonią usta... Ona była martwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ten ktoś obok.

«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...