- Widziałaś?! - mężczyzna bezwiednie zaciskał dłonie na trzonku trzymanego noża. Był wyraźnie zły. Jeszcze raz, z niedowierzaniem krzyknął do żony: - Widziałaś to?!
Alice widziała... Podglądacz z sąsiedztwa już dawno zwrócił na siebie jej uwagę i zaczynała się go obawiać... Dziś w końcu dojrzał drania także jej mąż. Nie odpowiedziała od razu na podekscytowane krzyki współmałżonka.
- On to robi od dawna... - wyszeptała niepewnie.
Kristian wpadł w furię.
- Od... Od DAWNA???!!! I nie raczyłaś mi o tym powiedzieć?! Nie zgłosiłaś tego na policję?! - pytaniom nie było końca. - A nasz syn?!
- Co, nasz syn? - wpadła mu w słowo.
- Jemu też może grozić jakieś niebezpieczeństwo!!! - echo poniosło głos mężczyzny po całym domu.
- Tato...
Kłótnia przycichła. Oboje z zatroskaniem odwrócili głowy na to jedno słowo. W drzwiach salonu stali ich syn Hubert i pies Bruno. Alice podeszła do chłopca, pocałowała go w czoło, przytuliła, a pochylając się poklepała pieszczotliwie goldena po kudłatym karku.
- Dobry Bruno... - pies, na te czułości pokręcił ogonem, szczęśliwy. Wypchnęła delikatnie obu w kierunku kuchni.
- Chodźcie głodomory, na pewno jesteście obaj głodni jak wilki?! Mam rację?
Spojrzała jeszcze na męża, nadal niespokojny, usiadł na brzegu fotela i próbował zająć się programem w telewizji. Widziała jednak, że tak łatwo nie odpuści jej tej trudnej rozmowy o ich sąsiedzie-podglądaczu...
czwartek, 7 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ten ktoś obok.
«ROZDZIAŁ JEDENASTY» "Szarość mgły wieczornej oplatała trawę, krzewy i pnie drzew. Szedł brzegiem rzeki, rozglądając się dokoła. Szukał...
-
«PROLOG» - I, mamy go!!! - okrzyk triumfu ratownika medycznego oznajmił sukces reanimacji. Ostrożnie położono go na noszach i natychmiast ...
-
"Chwila, w której serce ustaje, życiu nowy smak nadaje..." Echo końskich kopyt dudniło po cichych uliczkach. Czarny karawan ciąg...
-
Jakby tu zacząć? Otóż...Witam na moim blogu :-) Spróbuję zmierzyć się na nim z sobą samą. Może Ktoś z was lubi czytać opowiadania różne, n...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz